Kim jesteśmy
Akademickie Koło Chiropterologiczne Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" jest grupą skupiającą studentów, absolwentów i doktorantów gdańskich uczelni, zainteresowanych badaniami i ochroną nietoperzy - tajemniczej i jednej z najbardziej zagrożonych grup ssaków na świecie. Nasza siedziba mieści się w Katedrze Ekologii i Zoologii Kręgowców Uniwersytetu Gdańskiego (al. Legionów 9, 80-441 Gdańsk). Należący do AKCh studenci UG skupiają się w Studenckim Kole Chiropterologicznym Uniwersytetu Gdańskiego, prowadzącym wspólnie z AKCh PTOP "Salamandra" wszystkie projekty badawcze i ochronne.
Jeśli znasz kryjówki wykorzystywane nawet przez pojedyncze nietoperze, poinformuj o nich członków naszego Koła.
Aktualności
Co nowego u gdańskich nietoperzy i ich przyjaciół?
Lipiec to miesiąc naszych obozów naukowo-szkoleniowych, podczas których nowi wolontariusze i członkowie koła mogą „zobaczyć z bliska jak wygląda nietoperz”, uzyskać pierwsze umiejętności w rozpoznawaniu gatunków, prowadzeniu odłowów w sieci, kontroli kryjówek dziennych, obsłudze detektora ultradźwięków. A przede wszystkim możemy w prawdziwie wakacyjnej atmosferze… popracować, inwentaryzując faunę nietoperzy kolejnych parków krajobrazowych naszego regionu. Tym razem, w dniach 9-19 lipca 2009, nasz obóz odbył się w północnej części Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdyż jak wiadomo, „pod latarnią najciemniej” i na temat nietoperzy tego położonego tuż pod nosem obszaru wiadomo naprawdę niewiele. Kiedyś, w latach 1993-1995 odbywały się tu pierwsze obozy naszego koła, podczas których złowiono zaledwie kilka osobników tych latających ssaków. Dzięki gościnie Nadleśnictwa Gdańsk, nasze namioty stanęły w przytulnym sadzie koło domu pracownika tej instytucji – Michała Piwosza, wspierającego nas wszechstronnie przez cały obóz. Choć nasze sieci nie uginały się tak pod złowionymi nietoperzami jak rok wcześniej na Mierzei Wiślanej, praktycznie nie było nocy bez jednego lub kilku osobników i pod koniec zaczął się rysować pewien obraz lokalnej chiropterofauny, zdominowanej przez gacka brunatnego (na Mierzei będącego jednym z najrzadszych gatunków!). Niezapomnianych wrażeń dostarczyły odłowy nad pewnym, niewyobrażalnie zamulonym, stawem w lesie koło Wejherowa, gdzie przegrodzenie tafli wody sieciami wymagało… budowy mostu ze zwalonych konarów i drągów. Z pewnością badania w północnej części TPK będą kontynuowane w latach następnych.
Dnia 6 marca 2009, a więc już po „oficjalnym” zakończeniu zimowych liczeń nietoperzy udało nam się natrafić na największą sensację chiropterologiczną Pomorza Gdańskiego. Już latem 2008 dochodziły nas słuchy o możliwym zimowaniu nietoperzy w XIX-wiecznym, podziemnym zbiorniku wodociągowym w Gdańsku-Oruni. Obiekt jest w zarządzie gdańskich wodociągów – firmy SAUR Neptun Gdańsk S.A., choć dziś jest pusty i nie pełni już żadnej istotnej funkcji związanej z zaopatrzeniem miasta w wodę. Latem odbyła się w nim wizja lokalna z udziałem pracowników Urzędu Miasta i mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć tę niezwykłą, podziemną salę o wysokich, ceglanych sklepieniach, podpartych lasem kolumn. Pracownicy firmy SAUR donosili o zimowaniu w zbiorniku „setek nietoperzy”, co wydawało nam się wówczas należeć do kategorii wędkarskich opowieści o „taaaakiej rybie”. Wreszcie uzyskaliśmy niezbędne zezwolenie, a gdańscy wodociągowcy przysłali nam na pomoc ciężarówkę z doborową ekipą i niezbędnym sprzętem – sześciometrową, rozkładaną drabiną, a zwłaszcza spawarką, która umożliwiła otwarcie wejścia, zamkniętego zaspawaną, stalową płytą. Gdy zeszliśmy na dno zbiornika, z ciemności wyłoniły się, przyczepione do ścian nietoperze, potem dziesiątki i wreszcie… setki hibernujących nietoperzy, dokładnie tak, jak opowiadali pracownicy gdańskich wodociągów. Łącznie naliczyliśmy 594 osobniki, co czyni ze zbiornika największe zimowisko nietoperzy na Pomorzu Gdańskim, gromadzące blisko połowę wszystkich znalezionych w 2009 roku osobników. Najwięcej zimowało tu nocków rudych, liczne były też – tworzące nieraz znaczne skupienia – nocki Natterera. Aż 58 osobników stanowiły nocki duże, gatunek z Załącznika II unijnej Dyrektywy Siedliskowej; towarzyszył im prawdziwy rodzynek – samotny nocek łydkowłosy oraz kilka gacków brunatnych.
W dniach 1-15 lutego 2009 odbyło się doroczne liczenie nietoperzy zimujących w podziemiach Pomorza Gdańskiego. W tym roku skontrolowaliśmy 93 obiekty - forty, bunkry, piwnice i studnie. Łącznie naliczyliśmy 1118 nietoperzy. Wśród nich odnotowaliśmy 58 nocków dużych Myotis myotis, 622 nocki Natterera Myotis nattereri, 5 nocków łydkowłosych Myotis dasycneme, 218 nocków rudych Myotis daubentonii, 5 mroczków późnych Eptesicus serotinus, 3 nieoznaczone karliki Pipistrellus sp., 129 gacków brunatnych Plecotus auritus i 18 mopków Barbastella barbastellus. Przynależności gatunkowej ani rodzajowej 60 osobników nie udało się ustalić. Jak widać, niepokój związany z jednoroczną „przerwą” w obecności nocka łydkowłosego wśród nietoperzy zimujących w Twierdzy Wisłoujście okazał się przedwczesny i można chyba okazywać w tej sprawie ostrożny optymizm. Ten rzadki i zagrożony gatunek udało nam się ponownie stwierdzić w Twierdzy już jesienią 2008, kiedy odławialiśmy nietoperze w sieci przy wejściu do Bastionu Południowo-Wschodniego. Wszystko wskazywało więc na to, że jego niestwierdzenie tego samego roku było jedynie skutkiem małej liczebności i zadziwiającej wprost umiejętności wciskania się nocka łydkowłosego w szczeliny ścian. Ponowne znalezienie go zimą następnego roku tylko potwierdziło nasze wcześniejsze przypuszczenia, Powrotowi (przynajmniej pozornemu) nocka łydkowłosego do podziemi Twierdzy towarzyszył wzrost liczebności wszystkich nietoperzy (ze 134 do 194 osobników) zimujących w tym wyjątkowym obiekcie, będącym częścią europejskiej sieci obszarów chronionych „Natura 2000”.
W dniach 10-20 lipca 2008 odbył się drugi - i ostatni już - obóz naukowo-szkoleniowy naszego koła w Parku Krajobrazowym "Mierzeja Wiślana". Tym razem nasze namioty stanęły przytulone do wielkiego obozu harcerskiego Hufca ZHP Katowice koło podleśniczówki Piaski, któremu jesteśmy niezmiernie wdzięczni za gościnę i tolerowanie przez dziesięć dni dziwnych sąsiadów, którzy śpią w dzień i, co gorsza, wracają z lasu o piątej rano. Do najciekawszych odkryć tego sezonu należy złowienie pierwszego na Mierzei - i jak dotąd jedynego - osobnika karlika malutkiego Pipistrellus pipistrellus, będącego tu jak widać wielką rzadkością, w porównaniu ze swoim "bliźniakiem", bardzo licznym w granicach Parku karlikiem drobnym Pipistrellus pygmaeus. Największą niespodziankę sprawiły nam jednak (i to długo po zakończeniu obozu)... zmumifikowane zwłoki nietoperza, wydłubane ze ściany rozpadającej się szopy we wsi Przebrno. Po wypreparowaniu czaszki okazało się, że jej nieżyjący właściciel to mroczek posrebrzany Vespertilio murinus, gatunek nigdy wcześniej na Mierzei nienotowany. W dramatyczne wydarzenia obfitował ostatni dzień obozu, kiedy to po powrocie z całonocnych odłowów postanowiliśmy sobie umilić czas gorącą herbatą, zamiast od razu wziąć się do zwijania obozu, a zwłaszcza wielkiego namiotu kuchennego. Zajęłoby nam to nie więcej niż 1-2 godziny, w czasie których przez Mierzeję przeszła potężna ulewa. Suszenie namiotu zajęło nam kolejny tydzień... Obóz chiropterologiczny na Mierzei Wiślanej został finansowany ze środków Globalnego Funduszu Środowiska GEF/SGP oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Archiwum>>>
Do następnej aktualizacji...

|